Niepokój na torach

Jestem w pociągu, stoimy na stacji. Za drzwiami – kabina maszynisty. Słychać głos z radia: …tor numer jeden zamknięty, ruch wahadłowy w obu kierunkach… ruch kierowany torem numer dwa… proszę rozkaz powtórzyć. Kiedy dyspozytor słucha, maszynista czyta: Rozkaz numer taki a taki wydany zero drugi zero siódmy dwa zero szesnasty, godzina taka a taka, ruch…

Ten tydzień minął tak

W gimnazjum nauczycielka geografii powiedziała mi po kartkówce, która mi nie wyszła: nie rozumiem, czemu się nie nauczyłaś, przecież chorowanie to idealne warunki do pracy i nauki! Więc postanowiłam udokumentować jedyną aktywność, którą mogłam wykonywać w tym tygodniu.

Nic nie widzę!

Jeśli tak jak ja masz więcej par starych okularów niż możesz się doliczyć – doczytaj do końca! Nie umiem wytłumaczyć komuś, kto nie ma problemów ze wzrokiem, jak to jest być krótkowidzem. Próbuję różnych metafor: to tak, jakby patrzeć przez zaparowaną szybę; włóż moje okulary, to zobaczysz odwrotność mojej wady wzroku; wyobraź sobie, że świat…

Lekka obsesja na punkcie sukulentów

I pierwszy kaktus! Przesadzając eszewerię, znalazłam w doniczce głodną dżdżownicę. Mieszka teraz w dyżurnej skrzynce w kuchni, w której posadziłam kupioną impulsywnie lawendę i gdzie żyje jeszcze bazylia (chyba z dziesięć zawiązek listków dziś naliczyłam – po tym, jak w zeszłym tygodniu urżnęłam ją na pesto). Ale to w kuchni, a dzisiaj jesteśmy w pokoju. plants,…

Wiosenny haul ogrodowy

W Ogrodzie Botanicznym była wczoraj i dziś wyprzedaż roślin. Umówiłam się więc z Kariną na małe polowanie! Zdarłam nogi nie do zniesienia, ale warto było. Taki piękny dzień!

Wegańskie buty z piekła

Chodziły za mną od tygodni. #vegan #shoes #yarly #beastfree #nativeshoes #finallymysize @nativeshoes A photo posted by Aldona Pikul (@kirasayshi) on May 20, 2016 at 11:30am PDT Zimowe, wiosenne. Ten model czy tamten. Taki kolor albo taki. Z Allegro albo ze sklepu. (Często wpadam w takie ciągi poszukiwań jakiegoś dobra, którego moim zdaniem pilnie potrzebuję, ostatnio…

Zgrzytanie zębami

Miałam dziś naprawdę fatalny dzień. Zaczął się od absolutnej, wszechogarniającej niechęci do wyjścia z łóżka. Takiej, która sprawia, że przez dobrą chwilę kontempluję rano rezygnację z pracy tylko dlatego, że przez moment nienawidzę świata. (Dzisiaj ta nienawiść do świata poszła ze mną do biura.) Każda rzecz była irytująca. To, że w nocy zsunęło się prześcieradło…

Odświeżanie języka

Jedziemy do Paryża! Jak już się pewnie zorientowaliście, w moim świecie nie istnieje lepszy pretekst do nauki języka niż podróż! Niestety, tak dalece skupiłam się na poznawaniu japońskiego, że francuski poszedł w odstawkę. Nieużywany organ zanika, ale jednocześnie – raz poznanego języka podobno łatwiej się nauczyć. No to co by tu? Przeprosiny z Lingvist Mając…

Uczenie się języków, część trzecia

Wciągnęłam się w naukę japońskiego dostatecznie, żeby zapłacić WaniKani za kolejne poziomy i zainstalować japońską klawiaturę w komputerze. Jestem ogromnie ciekawa, ile można osiągnąć w pół roku dość intensywnej samodzielnej nauki, w tym przez dwa miesiące kontaktu z kulturą i z pismem, jeśli nawet nie z językiem mówionym. Kanji i kana Po 56 dniach z…

W buszu

Przeniosłam skrzydłokwiat z kuchni do sypialni, bo tu jest jednak ciemniej, chociaż od zachodu – budynek jest zagięty w tym miejscu w sposób ograniczający światło, do tego ta gęsta firanka i szafa tuż przy oknie. Posadziłam oba w jednej donicy, bo internet powiedział mi, że za duża doniczka potrafi dobić tego kwiata, a starszy z…

Gdzie jest moje zen?

Ostatnio codzienność dość mocno mnie stresuje. Moje reakcje są przesadzone i wystarczy, że jeden mały kamyczek przesunie się w tym kopczyku, a wszystko się rozlatuje (nie mówiąc już o kamykach nieporównanie większych, które muszę przekładać z miejsca na miejsce z ogromną uwagą i wielkim wysiłkiem). (Myślę o medytacji, ale ona chyba nie na tym polega,…

Równościowa refleksja na dziś

Zrobiłam dziś w pracy eksperyment. W miarę jak koledzy przychodzili do pracy, obserwowałam sposób, w jaki witają się z pozostałymi osobami w pokoju. Każdy uścisnął rękę tylko pozostałym facetom, zupełnie się nad tym nie zastanawiając. Siedzę naprzeciwko wejścia do pokoju: a jednak mijali mnie, jak gdybym była powietrzem. Ponieważ uściskowi dłoni towarzyszy zwykle osobiste „Cześć”,…